strona-2
fot.Katarzyna Szymańska

Każdy jest ciekawy, jak jest postrzegany od drugiej strony, my nie różnimy się znacząco od innych. Dlatego poprosiliśmy Katarzynę by napisała kilka słów o sobie oraz o tym jaki wpływ miał nasz kursy na jej rozwój fotograficzny. Chcemy też na przykładzie zwykłych ludzi pokazać jak można zbudować ciekawe portfolio i stać się wzorem dla wielu ludzi.

Zapraszamy na kilka słów oraz na randki z Katarzyną Szymańską.

Nikt nie rodzi się artystą

Najtrudniej jest zacząć. Ćwiczyć, biegać, uczyć się nowego języka, fotografować czy pisać post na bloga. Teza ta narzuca myślenie, że skoro się już zaczęło i założyło buty do biegania, wzięło do ręki książkę, aparat czy długopis, to dalej będzie już łatwiej. No bo w końcu zaczęliśmy, a to jest najtrudniejsze i teraz należy oczekiwać nagrody World Press Photo, rekordu świata czy spadku 10 kilogramów wagi. Powiem tak – guzik prawda! Dalej wcale nie oznacza łatwiej i myślenie takie wielu już pozbawiło chęci do realizacji marzeń. Obserwując siebie i innych dochodzę do wniosku, że właśnie w tym miejscu, po tym osławionym pierwszym kroku, większość wycofuje się stwierdzając, że (cholera jasna!) ta ścieżka wcale nie wygląda dobrze i nie jest taka oczywista jak się wydawało wodząc palcem po mapie urojeń (o przepraszam, marzeń). Już jakiś czas temu wkroczyłam w czwartą dekadę swojego życia (strasznie to brzmi) i w mojej głowie roi się od pomysłów na siebie, na dalszą karierę, na tydzień, rok i dziesięć lat do przodu.

strona-1
fot.Katarzyna Szymańska

Tak, jestem podręcznikowym planerem. No więc jakiś czas temu zaplanowałam sobie, że zostanę fotografem nie tylko okazyjnie i amatorsko jak do tej pory, ale że zorganizuję swoje życie tak, żeby robienie zdjęć zajmowało jego istotny obszar i być może w nieco śmielszej i odleglejszej perspektywie, zahaczyło o jego profesjonalny aspekt. Mając plan w kieszeni, poglądową mapę terenu, z aparatem na szyi (nieco ciężkawym jak się ma dokręcony do niego teleobiektyw) ruszam przed siebie. I idę czy raczej dreptam w głąb nieznanego obszaru.

strona-3
fot.Katarzyna Szymańska

Na ścieżce twórczości jest mnóstwo niewiadomych, same niewiadome, powiedzmy sobie to szczerze. Ale na tej pokręconej drodze pojawiają się, często niespodziewanie, punkty widokowe oraz sprzymierzeńcy. Punkty widokowe to miejsca na szlaku, z których można się zorientować w sytuacji i przekląć, że jeszcze tyle przede mną. Dla mnie jednym z pierwszych punktów widokowych była szkoła fotografii, prowadzona przez Artura i Marcina. Przyszłam na kurs, weszłam na salę wykładową, z której mój wewnętrzny introwertyk chciał zaraz uciec. Ale jak tylko zobaczył dwóch sympatycznych gości i ciasteczka na stole, postanowił jednak zaryzykować i dać im szansę. Mówiąc poważnie, to udział w tej kilkugodzinnej sesji był dla mnie niezwykle cennym doświadczeniem, bo pozwolił, jak to z punktu widokowego przystało, rozejrzeć się w sytuacji. Ile wiem (że mało), ile nie potrafię (że całe mnóstwo) i, co najważniejsze, zrozumieć, że wokół są ludzie, którzy podczas swoich wędrówek wytyczyli dużo dłuższe szlaki i chętnie podzielą się swoją wiedzą, stając się sprzymierzeńcami w mojej własnej drodze ku realizacji marzeń o byciu fotografem.

strona-4
fot.Katarzyna Szymańska

Drugim punktem widokowym, na który wdrapuję się jak często mogę, to randki. Nie, to nie randki, o których myślicie. Są to randki artystyczne, czyli moje własne, indywidualne, absolutnie solowe wyjścia z aparatem na świat. Jako skrajnemu introwertykowi, planerowi i dość zalęknionej osobie, początkowo przychodziły z trudem. No bo jak to samej? No bo zimno, no bo brak czasu, pogody, ochoty, humoru, bo praca i listę wymówek można mnożyć w nieskończoność. I co wtedy robię? Daję sobie porządnego kopa w tyłek, wyrzucając samą siebie z domu, pakując do auta, które zawozi mnie w plener. Chociażby na godzinę, do pobliskiego parku. I co? I oddycham z ulgą. Udało się, wyszłam z domu i będę fotografować.

strona-7
fot.Katarzyna Szymańska

Dzięki stosowaniu takiego przymusu zasypiam z poczuciem, że dzisiejszego dnia dokonałam kolejnego kroku. Nie spędziłam go myśląc, co mogłabym zrobić mając taki sprzęt, tyle kasy i tyle czasu, tylko zrobiłam to, co było w moim zasięgu w danym momencie. I na tym polega rozwój artystyczny. Żeby cały czas się poruszać. Choćby o milimetr, do przodu, do tyłu, naokoło. Byle się nie zatrzymać, a co gorsza wycofać. Wszystko, co wartościowe rodzi się powoli i z wielkim trudem i nie ma tu drogi na skróty. Otworzyłam sklep, w którym oferuję to, co tworzę. Fotografię, biżuterię wykonywaną na jej bazie, plakaty, pocztówki – wszystko to, co do tej pory wynikło z tej mojej artystycznej włóczęgi i czerpię z tych działań wielką satysfakcję. Co się z tego wykluje dalej, czas pokaże.

strona-5
fot.Katarzyna Szymańska

Na koniec słowa Nicka Cave’a, którymi podsumował swoje 20 tysięcy dni życia jako artysty i które stały się moim mottem na dalszą drogę: Wszystkie nasze dni są policzone. Nie możemy pozwolić sobie na bezczynność. Lepiej realizować zły pomysł, niż nie robić nic, bo wartość pomysłu wyłania się dopiero, gdy go wcielisz w życie. Bywa, że pomysł jest czymś najmniejszym na świecie, płomykiem, nad którym się pochylasz, otaczasz dłońmi i modlisz się, by nie stłumiły go wyjące nad nim burze. Gdy wytrwasz, możesz przy nim stworzyć rzeczy wielkie, potężne, przejmujące i zmieniające świat. A wszystko to dzięki najmniejszemu z pomysłów.

strona-6
fot.Katarzyna Szymańska

Katarzyna Szymańska – początkujący fotograf, doświadczony filozof i nauczycielka. Prowadzi butik ze swoimi zdjęciami i biżuterią: pl.dawanda.com/shop/art-of-nature Najchętniej całe życie spędzałaby w lesie lub w górach z dobrym dostępem do internetu. Uwielbia fotografować naturę, a szczególnie zwierzęta i robi to, co może, aby realizować swoją pasję.

pokaz-2
fot.Katarzyna Szymańska

Zapraszam do śledzenia postępów Katarzyny na stronie: pl.dawanda.com/shop/art-of-nature oraz na stronie na FB www.facebook.com/ArtOfNaturePhoto

 

[fb-like]

Skomentuj


Polecamy

  • Agencja Probeta
  • Fotografia ślubna | Zdjęcia ślubne | Katowice, Śląsk
  • Panoramy 3D Google | Zdjęcia Firmowe Śląsk
  • Agencja Fotograficzna Jasnia.pl zdjęcia dla firm , przemysłu i usług